Systemy bukmacherskie – jak skutecznie obstawiać mecze?

Dla jednych zabawa i rozrywka, dla innych – chęć zysku. Motywacji do zawierania zakładów bukmacherskich może być różna, ale aspekt finansowy zawsze był, jest i będzie obecny w przypadku typowania wyników wydarzeń sportowych. Osiągnięcie wymiernych korzyści finansowych oczywiście jest możliwe, a optymalizację i kontrolę budżetu na grę zapewniają wypracowane przez lata systemy bukmacherskie. To właśnie z nich korzystają profesjonalni gracze, którzy utrzymują się z zakładów. Czym się charakteryzują i jak wybrać najskuteczniejszy z nich?

Na początku warto podkreślić, że nie ma systemu, który gwarantuje zysk. Sport ma to do siebie, że jest nieprzewidywalny, więc nigdy niczego nie możemy być pewni. Natomiast usystematyzowanie stawek i budżetu, zachowanie samodyscypliny oraz pomoc matematyki i rachunku prawdopodobieństwa może znacznie zwiększyć szanse na wygraną.

Progresja Martingale’a

To jeden z najpopularniejszych systemów i ma oczywiście kilka wariantów, omówimy tu dwa podstawowe. Podstawowym założeniem systemu Martingale’a jest podwajanie stawki po każdym przegranym zakładzie aż do chwili, kiedy w końcu wygramy.

System ten zakłada, że gracz ma wysoki budżet i może zainwestować sporą kwotę, która zwróci mu się dopiero w momencie wygranej. Co więcej, gracz musi szukać spotkań ze stawką większą niż 2, ponieważ tylko wówczas system ten będzie skuteczny.

Jak w praktyce wygląda zastosowanie systemu Martingale’a? Przykładowo, zaczynamy od stawki 20 złotych:

Etap I: 20 złotych x stawka 2,3 = 46 złotych (przegrana)

Etap II: 40 złotych x stawka 2,2 = 88 złotych (przegrana)

Etap III: 80 złotych x stawka 2,3 = 184 złotych (przegrana)

Etap IV: 160 złotych x stawka 2,2 = 352 złotych (przegrana)

Etap V: 320 złotych x stawka 2,3 = 736 złotych (wygrana)

Jak widać na powyższym przykładzie, gracz przegrał cztery pierwsze zakłady, ale gdy typowanie powiodło mu się za piątym razem, zainwestowane pieniądze zwróciły mu się z nawiązką:

736 złotych (wygrana) – 620 złotych (zainwestowane pieniądze) = 116 złotych (zysk)

Oczywiście dokładna analiza obstawianych wydarzeń zmniejsza ryzyko wystąpienia serii bez wygranych i pomaga wygrywać częściej. Zawsze istnieje jednak ryzyko, że passa porażek się wydłuży, co będzie oznaczało duże straty finansowe, dlatego decydując się na ten typ systemu warto mieć odpowiednie zaplecze w postaci odpowiednio wysokiego budżetu.

Progresja na remisy

Jeden z wariantów progresji Martingale’a, bardzo popularny i przy wysokim, zakładanym budżecie na zakłady, w końcowym rozrachunku może okazać się bardzo skuteczny.

Założeniem jest tutaj znalezienie takiej drużyny piłkarskiej, która statystycznie bardzo często remisuje. Warto w tej kwestii posilać się statystykami z bieżącego sezonu oraz dodatkowo cofnąć się rok, dwa, a nawet trzy lata wstecz. Szukamy ligi w której kluby często dzielą się punktami, w dodatku wybieramy zespół, który na przestrzeni ostatnich lat czynił to najwięcej razy. Rekordziści remisują częściej niż w jednym na trzy spotkania. Niewątpliwym atutem tej wersji progresji jest fakt, że stawki na remisy w futbolu oscylują w granicach od 3 do 5, nie można też zapominać, że remis jest w futbolu wyjściowym wynikiem, a każdy mecz zaczyna się od rezultatu 0:0. Podstawiamy więc stawki do naszego systemu.

I etap: 20 złotych x stawka 3.4 = 72 (przegrana)

II etap: 40 złotych x stawka 4.0 = 160 (przegrana)

III etap: 80 złotych x 3.6 = 288 (wygrana, wraz z rachunkiem prawdopodobieństwa i statystyką, mówiącą, że dany zespół remisuje co trzeci mecz)

288 złotych (wygrana) – 140 złotych (zainwestowane środki) = 144 złotych (zysk)

Oczywiście ryzykiem jest tutaj fakt, że passa bez remisu może trwać dłużej, a dane statystyczne bywają złudne. Na przykład, najczęściej remisujące w ostatnich latach drużyny polskiej Ekstraklasy: Piast Gliwice i Zagłębie Lubin w pierwszych sześciu kolejkach sezonu 2018/2019 nie zremisowały ani razu. Dlatego więc warto z góry założyć sobie, po którym etapie progresji rezygnujemy z podwajania stawki, żeby nie przegrać zbyt wysokiej kwoty.

Płaska stawka

System stosowany przez wielu graczy, polega on na ustaleniu przedziału kursowego oraz dopasowaniu do niego stawianej kwoty. Im wyższy kurs, tym mniejsze środki inwestowane w zakład. Przy dogłębnej analizie meczowej płaskie stawki pomagają zoptymalizować potencjalne wygrane oraz zminimalizować ryzyko dużej przegranej. Wśród graczy na poważnie zajmujących się zakładami funkcjonują najczęściej trzy przedziały kursowe, do których użytkownicy dostosowują odpowiednie stawki. Popularne przedziały to:  

- kursy o wartości mniejszej niż 2.0

- kursy w przedziale od 2.0 do 5.0

- kursy powyżej 5.0

Gracz zakłada sobie przykładowo, że w przypadku pierwszego przedziału kursowego stawia zawsze 50 złotych, drugiego – 20, natomiast trzeciego – 10 złotych i nie odchodzi od tych założeń bez względu na skuteczność typów.

Ciąg Fibonacciego

Nieco inny wariant progresji stawki, w którym każda kolejna, stawiana kwota stanowi sumę dwóch poprzednich. Dzięki temu nie wymaga on aż tak wysokich nakładów finansowych, jak podwajanie kwoty zakładu.

Etap I: stawka 20 złotych

Etap II: stawka 20 złotych

Etap III: stawka 40 złotych (etap I + etap II)

Etap IV: stawka 60 złotych (etap II + etap III)

Etap V: stawka 100 złotych (etap II + IV)

itd.

Założenie tego systemu jest takie, że w przypadku zwycięstwa cofasz się o jeden etap, a jeśli wygrasz dwa razy z rzędu – rozpoczynasz grę od początku. Podobnie jak w przypadku podwajania stawki, warto wybierać wydarzenia opatrzone kursami powyżej 2.0, sprawdzi się także podczas grania na remis.

System Kelly’ego

Kolejny system, pozwalający rozsądnie zarządzać budżetem przeznaczonym na grę i zminimalizować ewentualne skutki porażki. Nazwa pochodzi od nazwiska matematyka, Johna Kelly’ego i pozwala wyliczyć optymalną stawkę, którą gracz powinien przeznaczyć na obstawienie danego meczu. W tym celu posługujemy się następującym wzorem:

S = [ B x (p x k – 1) ] / k -1   , gdzie:

S – stawka

B - budżet na grę

p – prawdopodobieństwo wygranej wyliczone w procentach przez gracza

k – kurs

x – mnożenie

/ - dzielenie

Przykład:

Budżet na grę wynosi 200 złotych, kurs na dane wydarzenie to 3.00, a wyliczone przez gracza na drodze analizy prawdopodobieństwo trafienia wyniku wynosi 40%

S = [ 200 x (40% x 3-1)] / 3-1

S = [ 200 (1,20 – 1)] / 2

S = [ 200 x 0,2]/2

S = 40 / 2

Stawka = 20 złotych

System Kelly’ego, podobnie jak poprzednio wymienione, pozwala optymalizacji gry i dopasowaniu stawki do wyliczonego przez gracza ryzyka poprawnego wytypowania zakładu.

 

Autor tekstu: Filip Książkowski, gracz z wieloletnim doświadczeniem w obstawianiu zakładów sportowych

Inne artykuły
Snooker to dyscyplina ciesząca się największym zainteresowaniem w Wielkiej Brytanii, ale staje się coraz bardziej popularna również w Polsce. Mimo, że jej przebiegowi towarzyszy ogromny spokój i koncentracja, potrafi być on bardzo emocjonujący. Przy okazji dużych turniejów mecze snookera można obstawiać u bukmacherów. Warto więc poznać reguły tej gry bilardowej i najpopularniejsze zakłady, które mieszczą się w ofercie.  Zasady gry  Snooker to gra bilardowa rozgrywana na stołach do bilardu angielskiego (wymiary ok. 3,6 m × 1,8 m). Zawiera on sześć łuz, z czego po jednym w każdym rogu i dwa na środku dłuższej bandy.  Na stole znajduje się 15 czerwonych bil, jedna biała i 6 w różnych kolorach. Zawodnik musi przy pierwszym ruchu trafić bilą białą w czerwoną za pomocą kija. Jeśli ta ostatnia wleci do jednej z kieszeni gracz otrzymuje punkt i w następnym posunięciu celuje już w jedną z kolorowych bil. Każda z nich jest inaczej punktowana. Żółta warta jest 2 punkty, zielona 3, brązowa 4, niebieska 5, różowa 6 a czarna 7. Dopóki na stole znajdują się bile czerwone, każdy z pozostałych kolorów wraca po wbiciu na swoje pierwotne miejsce. Kiedy natomiast na polu gry zostaną już tylko kolory i biała, po trafieniu zostają one w łuzach. Gracz musi wbijać czerwone i kolorowe bile naprzemian.  W momencie, kiedy wbita zostanie ostatnia czerwona, gracze wbijają kolorowe bile po kolei, od najniżej do najwyżej punktowanej. Wygrywa ten, który podczas frame'a (jednej partii) uzbierał więcej punktów. Podczas Mistrzostw Świata jeden mecz najczęściej składa się maksymalnie z 19 frame'ów. Oznacza to, że zawodnik, który pierwszy wygra 10 partii, zwycięża w całym meczu. Finał tych rozgrywek toczy się natomiast do 18 wygranych partii.  Gracze zmieniają się wtedy, gdy ten znajdujący się obecnie przy stole nie trafi bilą do łuzy. Jeśli natomiast w ogóle nie trafi białą w żadną bilę, przyciwnik zyskuje 4 punkty. W tym celu zawodnicy często starają się zasłonić białą w ten sposób, aby uniemożliwić przeciwnikowi łatwe uderzenie. Jeśli rywal jest zmuszony odbić białą od przynajmniej jednej bandy, aby trafić w odpowiednią bilę, to znaczy, że rywal ustawił mu tzw. "snookera". Zdarzają się sytuacje, że gracz jest zmuszony do stosowania takiej strategii w momencie, gdy na stole jest zbyt mało punktów, aby wygrać frame'a wyłącznie wbijając bile.  Ilość punktów, jaką gracz wbije za jednym podejściem nazywana jest "breakiem". Najwyższy możliwy break wynosi 147 punktów.  Zwycięzca meczu To zdecydowanie najpolularniejszy rodzaj zakładu w snookerze. Gracz może wytypować, który z dwóch zawodników wygra mecz składający się z określonej liczby frame'ów. Jeśli mecz składa się na przykład maksymalnie z 19 partii, ten, który pierwszy zwycięży w 10 partiach zagwarantował sobie już zwycięstwo w całym meczu. Snooker jest grą, w której nie może paść remis. Liczba frame'ów w meczu Mecz kończy się, kiedy jeden z rywali nie ma już szans na jego wygranie, ponieważ rywal wygrał więcej frame'ów, niż połowa maksymalnej ich liczby. Gracz może wytypować, że przegrany wygra np. co najwyżej 5 frame'ów, czyli w całym meczu będzie ich mniej niż 15,5. Jeśli postawi natomiast na to, że mecz będzie składał się z większej liczny partii, musi liczyć na bardziej wyrównany pojedynek. Im mecz jest bardziej jednostroony, tym jest krótszy i składa się na niego mniej frame'ów.  Handicap azjatycki Istnieje również możliwość postawienia, że jeden z zawodników wygra mecz większą różnicą frame'ów. Kiedy jeden z przeciwnikiem jest zdecydowanym faworytem, kurs na jego zwycięstwo jest zazwyczaj nieopłacalnie niski i opłaca się wtedy obstawić wyższą wygraną, np. powyżej 2,5 frame'a. Jeśli natomiast przeczuwamy, że pojedynek będzie zaskakująco zacięty, a słabszy na papierze snookerzysta postawi trudne warunki, można postawić na jego zwycięstwo przy handicapie +2,5. W tym przypadku może on przegrać mecz różnicą dwóch partii.  Dokładny wynik W przypadku meczu rozgrywanego do 10 wygranych frame'ów, istnieje aż 20 opcji różnych dokładnych wyników, jakimi może się on zakończyć. Jest to niezwykle duży wachlarz, więc zakłady dotyczące dokładnego wyniku posiadają zazwyczaj bardzo wysokie kursy. Trudno jednak ocenić, czy odzwierciedlają one podejmowane ryzyko. O przegranej może w tym przypadku zadecydować jedno słabsze uderzenie, które zdarza się nawet największym mistrzom tej dyscypliny. Każdy prosty błąd może zostać wykorzystany przez przeciwnika, który zdaje sobie sprawę z otrzymanej szansy, a gra na najwyższym poziomie świadczy już, że potrafi on utrzymać nerwy na wodzy. O odzyskanie stołu w tym framie może być już niezwykle trudno. Filip Książkowski, gracz z wieloletnim doświadczeniem w obstawianiu zakładów sportowych
Bukmacherzy w Polsce dają bardzo wiele możliwości obstawiania meczów piłki nożnej. Oprócz ostatecznego rezultatu gracze mogą typować również zdarzenie dotyczących innych rubryk występujących w statystykach. Jedną z nich są żółte kartki, czyli napomnienia będące jednocześnie karami dla piłkarza za taktyczy lub zbyt ostry faul, opóźnianie gry lub inne zagrania niezgodne z zasadami fair play. Ich ilość w danym spotkaniu zależy od wielu czynników, które warto poznać.  Styl gry obu drużyn Jest to niezwykle ważny czynnik mający wpływ na ilość żółtych kartek w danym meczu. Istnieją drużyny, które w swoich szeregach posiadają więcej silnych i grających fizycznie piłkarzy niż tych filigranowych i uzdolnionych technicznie. Trenerzy zazwyczaj starają się wykorzystać ich warunki i nakazują twardą, kontaktową grę. Taki styl przekłada się na większą ilość fauli, a co za tym często idzie, żółtych kartek. Działa to szczególnie wtedy, kiedy taki zespół mierzy się z drużyną złożoną z piłkarzy grających technicznie i często dryblujących jak Eden Hazard, Neymar czy Ousmane Dembele. Dwiema najostrzej grającymi drużynami w Premier League w sezonie 2017/18 były West Bromwich Albion i West Ham United. Obie otrzymały po 73 żółte kartki w 38 kolejkach, co daje średnią 1,92 kartki na mecz. Podium w tej statystyce zamyka Crystal Palace, którego piłakrze byli karani zaledwie raz mniej.  Obstawiając ilość żółtych kartek w meczu warto jest prześledzić statystyki poszczególnych drużyn. Najmniej napomnień we wspomnianym sezonie otrzymali piłkarze londyńskiej Chelsea. Piłkarze "The Blues" byli karani tylko 42 razy. Daje to odpowiedni pogląd na to, że grające mniej agresywnie zespoły otrzymują o wiele mniej kartek niż te nastawione na grę fizyczną.  Anglia jest jednak krajem, w którym sędziowie pozwalają piłkarzom na więcej i rzadziej karają ich kartkami. Zupełnie inaczej sprawa ma się chociażby w Hiszpanii, gdzie w tym sezonym sezonie 2017/18 najczęściej napominaną drużyną W La Liga było Getafe, którego piłkarze obejrzeli aż 126 kartoników żółtego koloru, co daje średnią 3,32 na spotkanie. Duże wyobrażenie o różnicy, jaka występuje między sędziowaniem w Anglii a w Hiszpanii daje fakt, że w Primera Division aż 17 zespołów uzbierało w jednej kampanii więcej kartek niż West Bromwich Albion i West Ham United.  Istnieje również możliwość obstawienia, że żółtą kartkę w meczu obejrzy dany zawodnik. W Anglii takim zawodnikiem przez wiele lat był Gareth Barry, który nie grzeszył szybkością, ale był silny fizycznie i potrafił skutecznie przerywać akcje rywali. Często kończyło się to jednak napomnieniem ze strony arbitra. W sezonie 2017/18 najwięcej kartek otrzymał Oriol Romeu (11), czyli zawodnik również grający na pozycji środkowego pomocnika. Na otrzymywanie żółtych kartek najbardziej narażeni są właśnie środkowi pomocnicy i boczni obrońcy. Ci drudzy są dziś usposobieni dość ofensywnie, co oznacza, że w przypadku straty piłki na skrzydle są zmuszeni do szybkiego powrotu i przerwania akcji przeciwników faulem. Zazwyczaj sędzia interpretuje to jako przewinienie taktyczne, które z miejsca karane jest kartonikiem.  Specyfika meczu Nie jest tajemnicą, że piłkarze przystępują do poszczególnych meczów z różnym nastawieniem. Oczywiście, nadmierna agresja ze strony zawodników zdarza się również w meczach, które by na to nie wskazywały. Wystarczy, że na początku spotkania dwóch z nich nadepnie sobie na odcisk, co wywołuje negatywne emocje u reszty kolegów. Nie ulega wątpliwości jednak, że największą ilością żółtych kartek cieszą się mecze derbowe, w których obie strony od początku traktują mecz w sposób bardziej ambicjonalny.  Ryzyko pojawienia się wielu żółtych kartek w meczowych statystykach zwiększa się również wtedy, gdy jedna z drużyn broni się przed spadkiem i desperacko potrzebuje punktów. Jeśli zajmuje bardzo niskie miejsce w tabeli, jej piłkarze na pewno są mocno rozgoryczeni i podczas spotkania, które źle się dla nich układa często tracą panowanie nad sobą. Jeśli klub ma problemy w ofensywie, dokłada największych starań, by nie dopuścić do straty bramki. Jego zawodnicy częściej wtedy decydują się na faule taktyczne, które kończą się napomnieniami. Kiedy natomiast rywalami są dwie bardzo silne ekipy usposobione ofensywnie i mające w swoich szeregach wielu uzdolnionych technicznie piłkarzy również w środku pola, w meczu prawdopodobnie nie obejrzymy zbyt wielu kartoników. Takie mecze są mniej szarpane, występuje w nich więcej efektownej i płynnej gry. Arbitrzy mają tym samym mniej pracy i rzadziej sięgają do kieszonki.  Analiza pracy sędziego  To właśnie sędzia decyduje, czy za dany faul lub inne zagranie zawodnikowi należy się żółta kartka. Często jest to jednak twestia interpretacji i za coś, co jeden arbiter uznałby jako wykroczenie zasługujące na karę, drugi nie wyciągnie żadnych konsekwencji lub przymknie oko.  Sędziowie prowadzą mecze bardzo różnie. Przed postawieniem na ilość żółtych kartek w meczu warto jest przeanalizować ich występy pod kątem statystyk. Informacje takie można zdobyć wchodząc w odpowiednią rubrykę statystyk w danej lidze na portalu "whoscored.com".  Przykładowo w tamtym sezonie w angielskiej Premier League sędzią najczęściej sięgającym do kieszenii był Jonathan Moss, który pokazał aż 107 żółtych kartek w 29 meczach. Po drugiej stronie tej tabeli znajduje się natomiast Kevin Friend. Arbiter ten karał piłkarzy 46 razy osiągając tym samym najmniejszą średnią wśród sędziów, którzy poprowadzili przynajmniej 20 spotkań. Ani razu nie w tej kampanii nie wyrzucił zawodnika z boiska.  Najczęściej karającym piłkarzy arbitrem w tym samym sezonie, ale we włoskiej Serie A był Daniele Doveri, który pokazał piłkarzom 82 żółte kartki w 17 meczach. To, co prawda, o wiele mniej niż wspomniany wcześniej Jonathan Moss, ale Włoch osiągnął wyższą średnią, ponieważ zanotował taki wynik w 12 meczach mniej.  Filip Książkowski, gracz z wieloletnim doświadczeniem w obstawianiu zakładów sportowych  

Ranking bukmacherów

Snooker to dyscyplina ciesząca się największym zainteresowaniem w Wielkiej Brytanii, ale staje się coraz bardziej popularna również w Polsce. Mimo, że jej przebiegowi towarzyszy ogromny spokój i koncentracja, potrafi być on bardzo emocjonujący. Przy okazji dużych turniejów mecze snookera można obstawiać u bukmacherów. Warto więc poznać reguły tej gry bilardowej i najpopularniejsze zakłady, które mieszczą się w ofercie.  Zasady gry  Snooker to gra bilardowa rozgrywana na stołach do bilardu angielskiego (wymiary ok. 3,6 m × 1,8 m). Zawiera on sześć łuz, z czego po jednym w każdym rogu i dwa na środku dłuższej bandy.  Na stole znajduje się 15 czerwonych bil, jedna biała i 6 w różnych kolorach. Zawodnik musi przy pierwszym ruchu trafić bilą białą w czerwoną za pomocą kija. Jeśli ta ostatnia wleci do jednej z kieszeni gracz otrzymuje punkt i w następnym posunięciu celuje już w jedną z kolorowych bil. Każda z nich jest inaczej punktowana. Żółta warta jest 2 punkty, zielona 3, brązowa 4, niebieska 5, różowa 6 a czarna 7. Dopóki na stole znajdują się bile czerwone, każdy z pozostałych kolorów wraca po wbiciu na swoje pierwotne miejsce. Kiedy natomiast na polu gry zostaną już tylko kolory i biała, po trafieniu zostają one w łuzach. Gracz musi wbijać czerwone i kolorowe bile naprzemian.  W momencie, kiedy wbita zostanie ostatnia czerwona, gracze wbijają kolorowe bile po kolei, od najniżej do najwyżej punktowanej. Wygrywa ten, który podczas frame'a (jednej partii) uzbierał więcej punktów. Podczas Mistrzostw Świata jeden mecz najczęściej składa się maksymalnie z 19 frame'ów. Oznacza to, że zawodnik, który pierwszy wygra 10 partii, zwycięża w całym meczu. Finał tych rozgrywek toczy się natomiast do 18 wygranych partii.  Gracze zmieniają się wtedy, gdy ten znajdujący się obecnie przy stole nie trafi bilą do łuzy. Jeśli natomiast w ogóle nie trafi białą w żadną bilę, przyciwnik zyskuje 4 punkty. W tym celu zawodnicy często starają się zasłonić białą w ten sposób, aby uniemożliwić przeciwnikowi łatwe uderzenie. Jeśli rywal jest zmuszony odbić białą od przynajmniej jednej bandy, aby trafić w odpowiednią bilę, to znaczy, że rywal ustawił mu tzw. "snookera". Zdarzają się sytuacje, że gracz jest zmuszony do stosowania takiej strategii w momencie, gdy na stole jest zbyt mało punktów, aby wygrać frame'a wyłącznie wbijając bile.  Ilość punktów, jaką gracz wbije za jednym podejściem nazywana jest "breakiem". Najwyższy możliwy break wynosi 147 punktów.  Zwycięzca meczu To zdecydowanie najpolularniejszy rodzaj zakładu w snookerze. Gracz może wytypować, który z dwóch zawodników wygra mecz składający się z określonej liczby frame'ów. Jeśli mecz składa się na przykład maksymalnie z 19 partii, ten, który pierwszy zwycięży w 10 partiach zagwarantował sobie już zwycięstwo w całym meczu. Snooker jest grą, w której nie może paść remis. Liczba frame'ów w meczu Mecz kończy się, kiedy jeden z rywali nie ma już szans na jego wygranie, ponieważ rywal wygrał więcej frame'ów, niż połowa maksymalnej ich liczby. Gracz może wytypować, że przegrany wygra np. co najwyżej 5 frame'ów, czyli w całym meczu będzie ich mniej niż 15,5. Jeśli postawi natomiast na to, że mecz będzie składał się z większej liczny partii, musi liczyć na bardziej wyrównany pojedynek. Im mecz jest bardziej jednostroony, tym jest krótszy i składa się na niego mniej frame'ów.  Handicap azjatycki Istnieje również możliwość postawienia, że jeden z zawodników wygra mecz większą różnicą frame'ów. Kiedy jeden z przeciwnikiem jest zdecydowanym faworytem, kurs na jego zwycięstwo jest zazwyczaj nieopłacalnie niski i opłaca się wtedy obstawić wyższą wygraną, np. powyżej 2,5 frame'a. Jeśli natomiast przeczuwamy, że pojedynek będzie zaskakująco zacięty, a słabszy na papierze snookerzysta postawi trudne warunki, można postawić na jego zwycięstwo przy handicapie +2,5. W tym przypadku może on przegrać mecz różnicą dwóch partii.  Dokładny wynik W przypadku meczu rozgrywanego do 10 wygranych frame'ów, istnieje aż 20 opcji różnych dokładnych wyników, jakimi może się on zakończyć. Jest to niezwykle duży wachlarz, więc zakłady dotyczące dokładnego wyniku posiadają zazwyczaj bardzo wysokie kursy. Trudno jednak ocenić, czy odzwierciedlają one podejmowane ryzyko. O przegranej może w tym przypadku zadecydować jedno słabsze uderzenie, które zdarza się nawet największym mistrzom tej dyscypliny. Każdy prosty błąd może zostać wykorzystany przez przeciwnika, który zdaje sobie sprawę z otrzymanej szansy, a gra na najwyższym poziomie świadczy już, że potrafi on utrzymać nerwy na wodzy. O odzyskanie stołu w tym framie może być już niezwykle trudno. Filip Książkowski, gracz z wieloletnim doświadczeniem w obstawianiu zakładów sportowych
Bukmacherzy w Polsce dają bardzo wiele możliwości obstawiania meczów piłki nożnej. Oprócz ostatecznego rezultatu gracze mogą typować również zdarzenie dotyczących innych rubryk występujących w statystykach. Jedną z nich są żółte kartki, czyli napomnienia będące jednocześnie karami dla piłkarza za taktyczy lub zbyt ostry faul, opóźnianie gry lub inne zagrania niezgodne z zasadami fair play. Ich ilość w danym spotkaniu zależy od wielu czynników, które warto poznać.  Styl gry obu drużyn Jest to niezwykle ważny czynnik mający wpływ na ilość żółtych kartek w danym meczu. Istnieją drużyny, które w swoich szeregach posiadają więcej silnych i grających fizycznie piłkarzy niż tych filigranowych i uzdolnionych technicznie. Trenerzy zazwyczaj starają się wykorzystać ich warunki i nakazują twardą, kontaktową grę. Taki styl przekłada się na większą ilość fauli, a co za tym często idzie, żółtych kartek. Działa to szczególnie wtedy, kiedy taki zespół mierzy się z drużyną złożoną z piłkarzy grających technicznie i często dryblujących jak Eden Hazard, Neymar czy Ousmane Dembele. Dwiema najostrzej grającymi drużynami w Premier League w sezonie 2017/18 były West Bromwich Albion i West Ham United. Obie otrzymały po 73 żółte kartki w 38 kolejkach, co daje średnią 1,92 kartki na mecz. Podium w tej statystyce zamyka Crystal Palace, którego piłakrze byli karani zaledwie raz mniej.  Obstawiając ilość żółtych kartek w meczu warto jest prześledzić statystyki poszczególnych drużyn. Najmniej napomnień we wspomnianym sezonie otrzymali piłkarze londyńskiej Chelsea. Piłkarze "The Blues" byli karani tylko 42 razy. Daje to odpowiedni pogląd na to, że grające mniej agresywnie zespoły otrzymują o wiele mniej kartek niż te nastawione na grę fizyczną.  Anglia jest jednak krajem, w którym sędziowie pozwalają piłkarzom na więcej i rzadziej karają ich kartkami. Zupełnie inaczej sprawa ma się chociażby w Hiszpanii, gdzie w tym sezonym sezonie 2017/18 najczęściej napominaną drużyną W La Liga było Getafe, którego piłkarze obejrzeli aż 126 kartoników żółtego koloru, co daje średnią 3,32 na spotkanie. Duże wyobrażenie o różnicy, jaka występuje między sędziowaniem w Anglii a w Hiszpanii daje fakt, że w Primera Division aż 17 zespołów uzbierało w jednej kampanii więcej kartek niż West Bromwich Albion i West Ham United.  Istnieje również możliwość obstawienia, że żółtą kartkę w meczu obejrzy dany zawodnik. W Anglii takim zawodnikiem przez wiele lat był Gareth Barry, który nie grzeszył szybkością, ale był silny fizycznie i potrafił skutecznie przerywać akcje rywali. Często kończyło się to jednak napomnieniem ze strony arbitra. W sezonie 2017/18 najwięcej kartek otrzymał Oriol Romeu (11), czyli zawodnik również grający na pozycji środkowego pomocnika. Na otrzymywanie żółtych kartek najbardziej narażeni są właśnie środkowi pomocnicy i boczni obrońcy. Ci drudzy są dziś usposobieni dość ofensywnie, co oznacza, że w przypadku straty piłki na skrzydle są zmuszeni do szybkiego powrotu i przerwania akcji przeciwników faulem. Zazwyczaj sędzia interpretuje to jako przewinienie taktyczne, które z miejsca karane jest kartonikiem.  Specyfika meczu Nie jest tajemnicą, że piłkarze przystępują do poszczególnych meczów z różnym nastawieniem. Oczywiście, nadmierna agresja ze strony zawodników zdarza się również w meczach, które by na to nie wskazywały. Wystarczy, że na początku spotkania dwóch z nich nadepnie sobie na odcisk, co wywołuje negatywne emocje u reszty kolegów. Nie ulega wątpliwości jednak, że największą ilością żółtych kartek cieszą się mecze derbowe, w których obie strony od początku traktują mecz w sposób bardziej ambicjonalny.  Ryzyko pojawienia się wielu żółtych kartek w meczowych statystykach zwiększa się również wtedy, gdy jedna z drużyn broni się przed spadkiem i desperacko potrzebuje punktów. Jeśli zajmuje bardzo niskie miejsce w tabeli, jej piłkarze na pewno są mocno rozgoryczeni i podczas spotkania, które źle się dla nich układa często tracą panowanie nad sobą. Jeśli klub ma problemy w ofensywie, dokłada największych starań, by nie dopuścić do straty bramki. Jego zawodnicy częściej wtedy decydują się na faule taktyczne, które kończą się napomnieniami. Kiedy natomiast rywalami są dwie bardzo silne ekipy usposobione ofensywnie i mające w swoich szeregach wielu uzdolnionych technicznie piłkarzy również w środku pola, w meczu prawdopodobnie nie obejrzymy zbyt wielu kartoników. Takie mecze są mniej szarpane, występuje w nich więcej efektownej i płynnej gry. Arbitrzy mają tym samym mniej pracy i rzadziej sięgają do kieszonki.  Analiza pracy sędziego  To właśnie sędzia decyduje, czy za dany faul lub inne zagranie zawodnikowi należy się żółta kartka. Często jest to jednak twestia interpretacji i za coś, co jeden arbiter uznałby jako wykroczenie zasługujące na karę, drugi nie wyciągnie żadnych konsekwencji lub przymknie oko.  Sędziowie prowadzą mecze bardzo różnie. Przed postawieniem na ilość żółtych kartek w meczu warto jest przeanalizować ich występy pod kątem statystyk. Informacje takie można zdobyć wchodząc w odpowiednią rubrykę statystyk w danej lidze na portalu "whoscored.com".  Przykładowo w tamtym sezonie w angielskiej Premier League sędzią najczęściej sięgającym do kieszenii był Jonathan Moss, który pokazał aż 107 żółtych kartek w 29 meczach. Po drugiej stronie tej tabeli znajduje się natomiast Kevin Friend. Arbiter ten karał piłkarzy 46 razy osiągając tym samym najmniejszą średnią wśród sędziów, którzy poprowadzili przynajmniej 20 spotkań. Ani razu nie w tej kampanii nie wyrzucił zawodnika z boiska.  Najczęściej karającym piłkarzy arbitrem w tym samym sezonie, ale we włoskiej Serie A był Daniele Doveri, który pokazał piłkarzom 82 żółte kartki w 17 meczach. To, co prawda, o wiele mniej niż wspomniany wcześniej Jonathan Moss, ale Włoch osiągnął wyższą średnią, ponieważ zanotował taki wynik w 12 meczach mniej.  Filip Książkowski, gracz z wieloletnim doświadczeniem w obstawianiu zakładów sportowych  
W zakładach bukmacherskich gracze najczęściej obstawiają zdarzenia, które dotyczą pojedynczego meczu. Zwykle przed rozpoczęciem się jakichś rozgrywek (ligi, pucharu lub dużego międzynarodowego turnieju) pojawia się możliwość wytypowania na przykład jego zwycięzcy lub piłkarza, który zostanie królem strzelców. Żeby poznać ostateczne rozstrzygnięcie takiego zakładu, trzeba trochę poczekać. Czym są zakłady długoterminowe Nazywane są one również zakładamy outrights, czyli takimi, których przedmiotem jest zdarzenie trwające dłużej niż jeden mecz. W ofercie bukmacherów pojawiają się one przed rozpoczęciem sezonu. Mimo, że rozgrywki ligowe w poszczególnych krajach jeszcze nie ruszyły, gracze mają możliwość wytypowania ostatecznego zwycięzcy lub zawodnika, który strzeli w sezonie najwięcej goli. Faworytem bukmacherów do tytułu mistrzowskiego jest zazwyczaj drużyna, która go broni.  Zakłady tego typu pojawiają się również przed rozpoczęciem wielkich turniejów takich jak Mistrzostwa Świata, Mistrzostwa Europy, Copa America czy Igrzyska Olimpijskie. Analogicznie do rozgrywek ligowych możemy postawić na to, która drużyna stanie na najwyższym stopniu podium i kto naszym zdaniem zdobędzie najwięcej bramek. Jednak jako że tego typu turnieje rozpoczynają się od fazy grupowej, można wytypować, która drużyna zakończy ją na miejscu gwarantującym jej udział w dalszym etapie, czyli fazie play-off. Kiedy wśród czterech lub trzech drużyn w grupie znajduje się jeden zdecydowany faworyt, warto wziąć pod uwagę to, że najprawdopodobniej awansuje ją z pierwszego miejsca. Na to również można oczywiście postawić. Na rozstrzygnięcie takiego zakładu nie trzeba czekać do zakończenia turnieju, co jest jego dużym plusem. Podobnym systemem rozgrywana jest również Liga Mistrzów i Liga Europy. W tych rozgrywkach klubowych również panują podobne zasady, a w ofercie bukmacherów pojawiają się takie same opcje zakładów długoterminowych.  Tego typu zakłady występują również w innych dyscyplinach. W tenisie, przy okazji dużych turniejów (np. Wielkiego Szlema, na którego składają się 4 turnieje w różnych krajach). Istnieje możliwość postawienia, że dany zawodnik zajmie pierwsze miejsce lub dojdzie do konkretnej fazy, na przykład do półfinału.  W skokach narciarskich przed rozpoczęciem Pucharu Świata można wytypować zdobywcę Kryształowej Kuli oraz zawodników, którzy zajmą miejsce na podium. Czas, który gracz będzie musiał poczekać na rozstrzygnięcie takiego zakładu zależy od dyscypliny. Najdłuższe oczekiwanie wiąże się oczywiście z klubową piłką nożną, ponieważ rozgrywki ligowe trwają zazwyczaj od sierpnia do maja. Turnieje takie jak Mundial czy Euro trwają około miesiąca, a sezon w skokach narciarskich trwa natomiast całą zimę. Zakłady długoterminowe dają dużą możliwość kontrolowania zakładu i możliwości kontrowania, czyli stawiania podczas rozgrywek w taki sposób, aby finansowo wyjść na tym jak najlepiej.  Plusy i minusy zakładów długoterminowych W pojedynczych meczach o ich wyniku nierzadko decyduje jedno przypadkowe zagranie, bramka lub gorsza dyspozycja drużyny w danym dniu. W przypadku zakładów długoterminowych jest inaczej. Ich rozstrzygnięcie zależy przede wszystkim od formy, jaką zespół lub dany zawodnik prezentuje przez dłuższy czas. Wynik nie jest wtedy uzależniony od wypadków losowych. Wyjątkiem od tej reguły może być sytuacja, gdy w drużynie, na której ostateczny sukces postawiliśmy nastała plaga kontuzji. Takich rzeczy nie da się przewidzieć, a niestety mają one ogromny wpływ na wynik. Jeśli wytypowany przez nas do zdobycia korony króla strzelców zawodnik doznał urazu, który wyklucza go z gry na kilka miesięcy, jego szanse na zdobycie największej ilości goli w lidze znacznie się zmniejszają.  Innym minusem zakładów długoterminowych jest to, że najbardziej opłaca się zainwestować w nie większą sumę. W przypadku dużych turniejów nasze pieniądze są zamrożone przez około miesiąc, ale kiedy w grę wchodzą rozgrywki ligowe, na wypłatę musimy poczekać około dziewięć razy dłużej.  Zaletą zakładów outrights jest natomiast to, że dają one możliwość kontroli zagranego typu. Gracz obserwuje rozgrywki i wyciąga wnioski z jego przebiegu. W międzyczasie ma szansę na granie zakładów kontrujących, które dają większe bezpieczeństwo i możliwość wyjścia na plus niezależnie od tego, jak zakończy się zakład długoterminowy.  Filip Książkowski, gracz z wieloletnim doświadczeniem w obstawianiu zakładów sportowych  
Piłka nożna to najpopularniejszy sport na świecie zarówno pod względem liczby kibiców, jak i graczy obstawiających ją u bukmachera. Należy wiedzieć, że na wyniki meczów wpływa kilka niezwykle ważnych czynników, które trzeba wziąć pod uwagę przed postawieniem zdarzenia. Forma drużyny To jeden z najbardziej oczywistych czynników, na jakie należy zwrócić uwagę. Przed postawieniem na zwycięstwo jednej z drużyn warto prześledzić jej ostatnie poczynania i zobaczyć jak radziła sobie w ostatnich kilku meczach. Analizując formę zespołu dobrze jest ocenić jakość rywali, z którymi się ona mierzyła. Jeśli jedna z najmocniejszych drużyn w danej lidze zaliczyła niedawno kilka wpadek, nie warto ryzykować stawiając na jej wygraną ze słabszą ekipą po stosunkowo niskim kursie. Z drugiej strony, jeżeli w ostatnich tygodniach drużyna ta mierzyła się z mocnymi rywalami i udało jej się wygrywać, a także jeśli wywoziła punkty z trudnych terenów, warto zastanowić się nad postawieniem handicapu, o ile klasa rywala jest ku temu odpowiednio niska. Oprócz samych wyników i liczby punktów zdobywanych w ostatnich kolejkach, warto zwrócić na liczbę goli, którą drużyna strzelała lub traciła. Pozwoli to nam ocenić, czy preferuje ona otwartą grę, czy bardziej ceni sobie żelazną dyscyplinę, a w meczach z jej udziałem pada mniej bramek. Można wtedy zdecydować się na postawienie, że w danym meczu padnie mniej bądź więcej goli. Dyspozycja u siebie i na wyjeździe Bardzo ważną informacją jest, czy mecz jest rozgrywany na stadionie drużyny, na którą chcemy postawić, czy na terenie rywala. Generalnie niemal wszystkie zespoły więcej punktów zdobywają u siebie. W internecie bez problemów możemy znaleźć tabelę uwzględniającą wyłącznie spotkania rozgrywane na własnym stadionie lub na wyjeździe. Większe zróżnicowanie występuje w przypadku meczów wyjazdowych. Niektóre drużyny nie mają żadnego problemu z tym, że spotkanie rozgrywane na obcym im terenie, a inne prezentują wtedy zupełnie inne oblicze i mają problem z uzyskaniem choćby jednego punktu na przestrzeni kilku tygodni. Sytuacja kadrowa Przed postawieniem zdarzenia niezwykle cenne jest sprawdzenie, jacy piłkarze nie są na nie dyspozycyjni. Zdarza się, że w drużynie nastaje tzw. „szpital”, czyli nagły wysyp kontuzji graczy z podstawowego składu. To oczywiste, że drużyny osiągają najlepsze wyniki grając swoim najmocniejszym składem. Jeśli jednak kilku kluczowych piłkarzy dozna kontuzji, gra całego zespołu może się diametralnie zmienić. Jeśli nie wiemy, czy któryś z nich będzie mógł jednak wystąpić w spotkaniu, warto poczekać aż ukażą się wyjściowe składy. W większości przypadków ma to miejsce godzinę przed meczem. O wiele wcześniej wiadomo za to, którzy zawodnicy nie zagrają w meczu z powodu zawieszenia. Dzieje się tak gdy zawodnik uzbierał zbyt wiele żółtych kartek, w poprzednim meczu obejrzał czerwoną albo podpadł jakimś niesportowym zachowaniem i liga zakazała mu gry w następnych kolejkach. Mecze bezpośrednie Zdarza się, że bardzo mocna drużyna ma wyjątkowo duży problem z jednym, niepozornym rywalem. Tak było chociażby w przypadku rywalizacji FC Barcelony z Realem Sociedad. Katalończycy przez wiele meczów nie potrafili wygrać na Estadio Anoeta w San Sebastian. Ten teren był dla nich wyjątkowo niegościnny przez kilka sezonów, ale „klątwę” udało się w końcu przełamać. Mecze bezpośrednie pomiędzy drużynami biorącymi udział w meczu nie jest tak istotnym czynnikiem jak forma, ale również przydaje się graczom. Jeśli drużyny prezentują zbliżony poziom, ale jedna z nich o wiele częściej pokonywała drugą, daje to mocny argument za postawieniem na zwycięstwo pierwszej. Sytuacja jest inna jeśli mamy do czynienia z meczem derbowym, w którym rywalizują ze sobą drużyny z tego samego miasta lub prowadzący rywalizację taką jak Barcelona z Realem Madryt czy Manchester United z Liverpoolem. Takie mecze rządzą się swoimi prawami, a niejednokrotnie bywa, że to właśnie ta prezentująca ostatnio słabszą formę odbije się właśnie przy okazji takiego spotkania i wygra je. Podczas derbów udziela się kilka innych czynników takich jak presja ze strony kibiców oraz dodatkowa motywacja, które również wpływają na wynik meczu. Filip Książkowski, gracz z wieloletnim doświadczeniem w obstawianiu zakładów sportowych
Bukmacherzy często tworzą swoją ofertę sugerując się popularnością określonej dyscypliny sportu. Właśnie z tego powodu, przeglądając zakłady możemy zauważyć, że jedna znajduje się na stronie głównej, a innej trzeba trochę poszukać. Jeśli piłka nożna cieszy się w Polsce największą sławą, bukmacherzy starają się, aby gracze mieli do jej obstawiania jak najłatwiejszy dostęp.  Piłka nożna Na pierwszym miejscu pod względem popularności znajduje się oczywiście piłka nożna. To właśnie na jej mecze gracze obstawiają najczęściej. W naszym kraju ta dyscyplina posiada najwięcej fanów. Jej ogromnym plusem jest to, że rozgrywki odbywają się niemal przez okrągły rok. Ponadto co dwa lata (w każdym roku parzystym) odbywa się wielki turniej typu Mistrzostw Europy albo Mistrzostw Świata. Przez większość sezonu spotkania są rozgrywane w weekend oraz w środku tygodnia, kiedy mają miejsce europejskie puchary, czyli Liga Mistrzów i Liga Europy. Mimo, że nasza reprezentacja nie osiąga w piłce nożnej sukcesów, sport ten jest w naszym kraju atrakcyjniejszy od wielu dyscyplin, w których Polacy są niezwykle mocni.  Tenis Kolejna dyscyplina, w której Polacy nie są zbyt mocni, a pomimo to znajduje się na drugim miejscu w rankingu popularności. Agnieszka Radwańska zakończyła już swoją sportową karierę, a niezwykle utalentowana Iga Świątek wciąż czeka na swoje największe sukcesy. Tenis ziemny jest tak atrakcyjny z kilku powodów. Po pierwsze jest sportem indywidualnym i ogromne znaczenie mają w nim po prostu umiejętności pojedynczego zawodnika. Po drugie mecze są rozgrywane niemal cały czas, z krótką przerwą na przłomie grudnia i stycznia. Po trzecie całkiem łatwo jest rozpracować charakterystykę zawoników i zapamiętać (lub nawet wyszukać w internecie) informacje dotyczące tego, który tenisista lepiej radzi sobie na określonej nawierzchni. Po czwarte nie występują w nim remisy, co daje mniejszy margines błędu. Oferta bukmacherska w tenisie jest bardzo szeroka, ponieważ również kobieca sekcja tej dyscypliny cieszy się ogromną popularnością. To daje o wiele więcej meczów możliwych do obstawienia.  Skoki narciarskie Ta dyscyplina sportu w Polsce cieszy się niezwykłą popularnością, ale wyłącznie w sezonie zimowym, kiedy rozgrywany jest Puchar Świata. Sezon skoków narciarskich trwa zaledwie kilka miesięcy. Gracze jednak wyraźnie starają się wykorzystać jego trwanie jak najlepiej, ponieważ regularnie w listopadzie wracają do stawiania na kolejne kunkursy. Polscy skoczkowie z Kamilem Stochem na czele rokrocznie zapewniają nam ogromne emocje i oprócz indywidualnych sukcesów Kamila osiągają znakomite rezultaty w zawodach drużynowych. Gracz może postawić na zawodnika lub reprezentację, która wygra konkurs, bezpośredni pojedynek dwóch skoczków, to, czy dany sportowiec znajdzie się w drugiej serii itd. Możliwości jest naprawdę dużo. Koszykówka Największą sławę tej dyscyplinie przynosi oczywiście amerykańska liga NBA. W Polsce koszykarska mania rozpoczęła się w latach 90-ych, kiedy po parkietach biegał Michael Jordan. Wtedy najpopularniejszą drużyną było Chicago Bulls. Lata po zakończeniu kariery przez MJ'a, duża część sympatii Polaków przeszła na stronę Lakersów. Za najlepszego koszykarza na świecie uznawany był wtedy Kobe Bryant, który doczekał się godnego rywala w postaci LeBrona Jamesa występującego ówcześnie w Cleveland Cavaliers. Dobra rywalizacja zawsze działa na korzyść popularności dyscypliny. W NBA od wielu lat występuje również Marcin Gortat. Polak jest obecnie zawodnikiem Los Angeles Clippers. Postadanie własnego ambasadora w najlepszej lidze świata korzystnie wpływa na zainteresowanie Polaków. Minusem NBA jest jednak fakt, że mecze odbywają się w nocy czasu polskiego i nie każdy jest w stanie je oglądać. Wielu graczu uważa, że to właśnie regularna obserwacja jest kluczem do zawierania korzystnych zakładów.  Siatkówka Pomimo, że nasza reprezentacja regularnie odnosi w tej dyscyplinie ogromne międzynarodowe sukcesy, wciąż jest ona w naszym kraju dość niszowa. Największym zainteresowaniem cieszy się oczywiście przy okazji dużych imprez takich jak Mistrzostwa Świata lub Mistrzostwa Europy. Dużym plusem siatkówki, podobnie jak tenisa, jest fakt, że w jej meczach nie występują remisy. Bardzo mocną stroną tej dyscypliny jest również polska liga, która jest na tyle silna, że większość kibiców siatkówki w Polsce zapewnia, że gwarantuje ona wystarczająco wysoki poziom, aby, poza Ligą Mistrzów, nie szukać wielkiej różnicy za granicą.  Pozostałe sporty  W Polsce dużym zainteresowaniem cieszą się sporty walki takie jak MMA czy boks. Regularnie organizowane są różne duże gale, a boks, pomimo zakończenia karier przez najlepszych polskich pięściarzy ostatnich lat, ciągle przykuwa uwagę ludzi, zarówno tych lubiących obstawiać, jak i zwykłych kibiców. Nie są to jednak dyscypliny, których zdarzenia odbywają się regularnie.  Z piłką ręczną jest natomiast trochę tak, jak z siatkówką. Najwięcej osób interesuje się nią podczas dużych turniejów, ponieważ zdumiewające sukcesy reprezentacji Polski wciąż nie należą do zbyt odległej historii. Na poziomie rozgrywek klubowych dyscyplina ta jest już o wiele mniej popularna, zarówno dla polskich kibiców jak i typerów.  Swoje grono fanów, szczególnie w miastach, które cieszą się posiadaniem mocnych drużyn, posiada żużel. Polska posiada w tej dyscyplinie jedną z najlepszych, a może i najlepszą, ligę na świecie i zrzesza wielu zawodników światowej klasy. Gracze obstawiający żużel zwykle korzystają z opcji zakładów dotyczących bezpośrednich pojedynków dwóch rajdowców (któy z nich podczas meczu zdobędzie więcej punktów) lub na zwycięstwo jednej z dwóch drużyn.  Ostatnią z dyscyplin, które są chętnie obstawiane jest hokej. Część graczy szczególnie upatrzyła sobie ten sport w zakładach bukmacherskich. Szczególnie popularna jest amerykańsko-kanadyjska liga NHL. W Europie największym zainteresowaniem cieszą się natomiast rozgrywki w Skandynawii, Niemczech i Rosji.  Filip Książkowski, gracz z wieloletnim doświadczeniem w obstawianiu zakładów sportowych        
Więcej porad