Klub typerów
Zapisz się do Klubu Typerów, by otrzymać najlepsze oferty bukmacherskie w Polsce.
  • Atrakcyjne promocje
  • Aktualne bonusy
  • Zero SPAMU
Wyślij
{{message}}
Polityka prywatności
Ranking bukmacherów

Lepiej postawić kupon z jednym wydarzeniem o wyższej stawce, czy może kilka „pewniaków”? A może zwiększyć szansę wygranej, inwestując więcej pieniędzy, ale zabezpieczając się na wypadek, gdy jeden z typów nie wejdzie? Takie pytania zadają sobie nie tylko nowi gracze, korzystający z oferty legalnych, działających na terenie polski firm bukmacherskich. Postaramy się scharakteryzować każdy rodzaj możliwych do postawienia kuponów. Wybór najwłaściwszego będzie należał już do Was.

Zakład pojedynczy

Najprostszy, możliwy do zawarcia zakład. W takim przypadku na kuponie, będącym potwierdzeniem zawarcia takiego zakładu widoczne są informacje dotyczące wydarzenia (rywale, data, godzina rozpoczęcia meczu), typ gracza, stawka przez niego postawiona oraz kurs, jaki na moment zawarcia zakładu określił bukmacher. Ostatnią podaną wartością jest zakładana wygrana, która jest wynikiem pomnożenia stawki postawionej przez użytkownika (zazwyczaj pomniejszona o podatek 12%, o ile w ramach promocji bukmacher części lub całości tej opłaty nie wziął na siebie) przez kurs bukmachera. Wzór na obliczenia zakładanej wygranej to:

Z = (S – P) * K

Gdzie

Z – zakładana wygrana

S – stawka

P – podatek 12% od stawki

K – kurs bukmachera

Powiedzmy, że postawiliśmy 100 złotych na zwycięstwo Novaka Djokovicia w meczu z Rafaelem Nadalem. Stawka na Serba ustalona przez bukmachera to 1.60. Podstawiamy dane do wzoru:

Z = (100 – 12) * 1.60

Z = 88 * 1.60

Z = 140,80 złotych

Zakładana wygrana w przypadku poprawnego wytypowania meczu wynosi 140 złotych i 80 groszy. W zależności od tego, czy stawiamy w punkcie stacjonarnym czy w Internecie, kupon bukmacherski będzie miał postać papierową bądź elektroniczną. W tym drugim przypadku wygrana praktycznie zaraz po zakończeniu wydarzenia wędruje na nasze konto. Jeśli zakład zawieramy w punkcie stacjonarnym, kupon będzie podstawą do odebrania gotówki.

Zaletą zakładu pojedynczego jest to, że sprawa w tym wypadku jest wyjątkowo klarowna – jeśli nasz typ okaże się trafny, wygrywamy pieniądze. Z drugiej strony, jeśli stawka wybranego przez nas wydarzenia jest niska, równie niewielka będzie wygrana, a w przypadku bardzo niskich kursów, poniżej 1,14 – wręcz nieopłacalna. Zawieranie zakładów pojedynczych jest więc opłacalne w przypadku wyższych kursów (polecamy te nie mniejsze niż 1.50) i przewidywanego, wysokiego prawdopodobieństwa na trafność typu.

Zakład akumulowany

Z zakładem akumulowanym (zwanym inaczej jako AKO) mamy do czynienia wówczas, gdy założymy się z bukmacherem, że zakładana przez nas kombinacja dwóch lub większej ilości wydarzeń zostanie przez nas skutecznie wytypowana. Kursy poszczególnych spotkań lub obstawianych wydarzeń są w tym przypadku mnożone przez siebie, a ich końcowy wynik dają kurs ostateczny, który podstawiamy do podanego powyżej wzoru w celu wyliczenia zakładanej wygranej.

Co oczywiste, czym więcej zdarzeń na kuponie akumulowanym, tym większy kurs ostateczny, a co za tym idzie, tym wyższa wygrana. Z drugiej jednak strony każde kolejne, postawione wydarzenie sportowe niesie za sobą ryzyko porażki, a o wygranej w przypadku kuponu akumulowanego mówimy tylko wtedy, gdy wszystkie nasze typy okażą się trafne.

Zakład systemowy

Zakład systemowy, zwany również kombinowanym, to rodzaj zakładu akumulowanego, w którym grający zmniejsza prawdopodobieństwo porażki. Istnieją różne rodzaje zakładów kombinacyjnych, na przykład 2 z 3, 3 z 4, 3 z 5 czy 4 z 6. Za każdym razem określana jest liczba typów, które muszą zostać poprawnie obstawione, żeby użytkownik mógł liczyć na wypłatę. Dzięki temu, nawet w przypadku jednego lub więcej niepoprawnych typów gracz odbiera wygraną. Zakłady kombinacyjne omówimy na dwóch przykładach: 2 z 3 (muszą wejść co najmniej 2 z 3 typów)  i 3 z 5 ( do wypłaty potrzebne są co najmniej 3 trafne typy).

System 2 z 3

Zakład 2 z 3 oznacza, że typujemy wyniki trzech zdarzeń (A, B i C), a na kuponie pojawią się ich trzy kombinacje: AB, AC i BC. Jeśli grający trafi wyniki wszystkich trzech wydarzeń, wszystkie kombinacje wygrywają. Natomiast jeśli nieprawidłowo obstawiliśmy wynik meczu C, trafiamy jedynie kombinację AB, podczas gdy AC i BC przegrywają. W ten sposób:

- w przypadku 3 trafionych typów wygrywasz wszystkie trzy zakłady

- w przypadku 2 trafionych typów wygrywasz jeden zakład

- w przypadku trafienia tylko jednego typu przegrywasz wszystkie zakłady

System 3 z 5

W systemie 3 z 5 stawiamy pięć wydarzeń ( A, B, C, D i E), a na kuponie pojawi się aż dziesięć możliwych, trójkowych kombinacji tych zakładów: ABC, ABD, ABE, ACD, ACE, ADE, BCD, BCE, BDE, CDE. W zależności od ilości poprawnych typów otrzymasz wygraną:

- w przypadku 5 trafionych typów wygrywasz wszystkie dziesięć zakładów

- w przypadku 4 trafionych typów wygrywasz cztery zakłady

- w przypadku 3 trafionych typów wygrywasz jeden zakład

- w przypadku 2 lub mniej trafionych typów przegrywasz wszystkie zakłady

Jak widać, zakład systemowy pomaga zminimalizować prawdopodobieństwo porażki, ponieważ nawet w przypadku błędnych typów możemy liczyć na wypłatę. Z drugiej strony kupon kombinacyjny to wyższy wydatek, ponieważ musimy przeznaczyć pewną, określoną stawkę na każdą z możliwych kombinacji. To z kolei oznacza, że w przypadku trafienia 3 z 5 kombinacji, jeśli złe okażą się typy z najwyższymi stawkami na kuponie, wygrana może okazać się niższa, niż zainwestowane środki.

Surebety

Surebet to kombinacja kursów z oferty dwóch lub więcej konkurencyjnych firm bukmacherskich, które niedoszacowały bądź przeszacowały szanse jednego z zawodników bądź zespołu na zwycięstwo. Znalezienie takiego zestawienia kursowego przy określeniu odpowiedniej stawki daje graczowi pewny zysk. Przykład surebetu tenisowego:

W ofercie bukmachera „ A” mecz Novak Djokovic – Rafael Nadal opatrzony jest stawkami 1.30 – 3.20 , a u bukmachera „B” 1.60 – 2.20. Jeśli zagramy więc u obu ( u „B” na Djokovicia, stawka 1,60, u „A” na Nadala, stawka 3.20) za odpowiednio wyliczoną kwotę, na pewno wygramy. Zakładamy, że u bukmachera A stawiamy za 10 zł, więc do wygrania mamy 16 zł. Aby obliczyć ile należy postawić na opcję u bukmachera B musimy podzielić 16 przez kurs 3.20, Wychodzi nam stawka 5 złotych, która gwarantuje taką samą wygraną, jak pierwszy zakład. Jeden z zakładów przegrywamy, ale w drugim zgarniamy 16 złotych, podczas gdy łącznie zainwestowaliśmy tylko 15 złotych. Pewny zysk w tym przypadku wynosi złotówkę.

Surebety to temat dla bardziej zaawansowanych graczy, ponieważ wymagają one wysokich nakładów finansowych, żeby gwarantowały duży zarobek, a przy okazji niosą ze sobą pewne ryzyko.  

Zakłady live

W ofercie legalnych polskich bukmacherów coraz większą popularnością cieszą się zakłady na żywo. Obstawiając spotkania, które odbywają się w danej chwili śledzimy losy rozgrywki i typujemy jej końcowe rozstrzygnięcie, opierając się na bieżących wydarzeniach.

Podczas zakładów live stawki rosną i spadają wraz z upływającym czasem, a na ich wysokość wpływ mają tak istotne informacje jak aktualny wynik, kontuzje zawodników, kartki pokazane przez sędziego itd. Zakładając się na żywo gracz obstawia na przykład końcowy wynik spotkania, mimo, że mamy już 60 minutę meczu, a do jego zakończenia zostało pół godziny regulaminowego czasu gry plus to, co doliczy sędzia. Oczywiście jeśli drużyna prowadzi 2:0, to stawki na jej zwycięstwo na pół godziny przed końcem meczu będą bardzo niskie, natomiast skuteczne obstawienie remisu bądź zwycięstwa drużyny przegrywającej gwarantuje bardzo wysokie zyski. Dlatego wprawny obserwator, potrafiący wyciągać szybkie, trafne wnioski i błyskawicznie oszacować ryzyko może na zakładach live wygrać pokaźne kwoty. Co do zasady rozliczania kuponów na zakładach live, są one takie same jak w przypadku zakładów pojedynczych.

 

Autor tekstu: Filip Książkowski, gracz z wieloletnim doświadczeniem w obstawianiu zakładów sportowych

Jednym z podstawowych wyzwań osoby grającej na zakładach bukmacherskich jest znalezienie najwyższego kursu na wydarzenie, co do którego ma przeświadczenie, że zakończy się przewidywanym przez nią wynikiem. Z tego właśnie powodu najlepsi gracze korzystają z usług kilku firm i porównują kursy dostępne w ich ofercie. Obstawiający ma przed sobą niełatwe zadanie przechytrzenia bukmachera, ale ma nad nim jedną, zasadniczą przewagę. Specjaliści zatrudnieni przez bukmacherów ustalają kursy dla tysięcy użytkowników. Spekulowanie stawkami przez firmy pozwala wytrawnym graczom na znajdowanie valuebetów. Czym są i jak je znaleźć?

Czym jest valuebet?

Najprościej rzecz ujmując valuebet to wartościowy, opłacalny zakład. Cechuje się on tym, że wyliczone przez gracza prawdopodobieństwo poprawnego wytypowania wyniku takiego spotkania jest wyższe, niż kalkulacja bukmachera. Dostęp do mało powszechnych informacji, lepsza analiza, bardziej wnikliwe wnioski płynące ze statystyk, a czasem po prostu stopień zainteresowania ogółu graczy danym wydarzeniem wpływa na to, że perspektywa obstawienia któregoś spotkania staje się wyjątkowo atrakcyjna.

Wzór na wyszukiwanie valuebetów

Value w języku angielskim oznacza „wartość”. Szukanie valuebetów, czyli wartościowych zakładów w praktyce oznacza poszukiwanie źle oszacowanych przez bukmachera kursów. Wartość przewagi, uzyskiwanej przez gracza nad bukmacherem to właśnie value. By je obliczyć, należy znać procentowe szanse na skuteczne obstawienie danego meczu oraz stawkę, proponowaną przez bukmachera.

P * K = Value > 1

P – procentowa szansa na trafienie zakładu

K – kurs bukmachera

Jeśli po przemnożeniu procentowych szans oraz kursu uzyskamy liczbę  powyżej 1, mamy do czynienia z valuebetem. Doświadczeni gracze starają się odszukać wydarzeń z wartością powyżej 1.1, czyli value w wysokości co najmniej 10%.

Valuebet na przykładzie tenisa

Przykładowo, podczas turnieju US Open zmierzą się Novak Djoković z Rafaelem Nadalem, Dla tego meczu bukmacher ustalił następujące kursy:

N. Djoković 1.6 – R. Nadal 2.3

Oznacza to, że szanse Serba na zwycięstwo zostały oszacowane przez pracownika firmy na 62,5 %.

Bilans bezpośrednich spotkań obu tenisistów z przebiegu całej kariery wynosi 27 do 25 dla Djokovicia, kursy wydają się więc sensowne. Jednak po dogłębnej analizie stwierdzamy, że jeśli chodzi o nawierzchnię, na jakiej zostanie rozegrany mecz (sztuczna, twarda), Djoković wygrał aż 18 z 25 spotkań, a Hiszpan ostatni raz triumfował na takim rodzaju kortu ponad 5 lat temu. Następnie sprawdzamy, że do imprezy przystąpił po 2-miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją kolana, a w ramach trwającego turnieju męczył się z każdym z rywali, za każdym razem tracąc co najmniej jednego seta. W tym samym czasie Djoković wszystkich oponentów ograł po 3:0 i na korcie przebywał łącznie o 3 godziny krócej. Wnioski? Serb potrafi grać z Nadalem na tym typie nawierzchni, jest w lepszej formie i podchodzi do spotkania mniej zmęczony, więc jego szanse na wygraną szacujemy na aż 75%. Podstawiamy nasze dane do wzoru:

75% * 1.6 = 1.2

Jeśli zamierzamy postawić na Djokovicia, wytypowany przez nas mecz jest więc valuebetem, a jego value, czyli wartość wynosi aż 20% oszacowanej przewagi nad bukmacherem. Takich właśnie zakładów szukają profesjonaliści.

Valuebet na przykładzie piłki nożnej

Poszukajmy value betu w piłce nożnej. W meczu Liverpoolu z Arsenalem bukmacher zaproponował następujące stawki”

Liverpool 1.85 / remis 3.40 / Arsenal 4.33

Stawki przeliczamy na procentowe prawdopodobieństwo trafienia kursu, co przedstawia się następująco :

Liverpool 54% / remis 29.4 % / Arsenal 23%

Suma szans, przedstawiona procentowo równa się w tym przypadku 106,4 % , gdzie 6,4 to marża bukmacherska. My przeprowadzamy własne analizy, na podstawie których wyliczamy, że szanse rozkładają się następująco:

Liverpool 50% / remis 32% / Arsenal 18%

W tym przypadku jedynie gra na remis będzie miała value, bo tylko w razie podziału punktów wyliczone przez nas prawdopodobieństwo wytypowania prawidłowego wyniku będzie oznaczało przewagę nad bukmacherem. Przeliczmy podane wartości według podanego wcześniej wzoru:

Wygrana Liverpoolu:  50% * 1.85 = 0.92 < 1 (brak value)

Remis                    :  32% * 3.40 = 1.08 > 1 (value 8%)

Wygrana Arsenalu   : 18% * 4,33 = 0.77 < 1 (brak value)

W tym przypadku valuebetem będzie jedynie typ, że spotkanie zakończy się remisem. To, czy wyliczone przez nas prawdopodobieństwo nas zainteresuje (32%) zależy już od nas, ewentualnie od stawki, jaką jesteśmy gotowi na taki mecz postawić.

Valuebet a wysokość stawki

Chociaż przykład ze spotkaniem Novaka Djokovicia z Rafaelem Nadalem pokazuje, że nie jest to reguła, przeważnie value jesteśmy w stanie wyliczyć raczej w przypadku wysokich kursów. Często wynika to z faktu, że gdy dane wydarzenie jest bardzo popularne i często obstawiane, bukmacherzy celowo obniżają stawki na faworyta meczu, żeby tym samym zminimalizować straty poniesione przez firmę, związane z takim właśnie rozstrzygnięciem. W takim przypadku automatycznie rosną kursy na pozostałe wyniki tej samej rywalizacji i głównie tam należy wyszukiwać valuebetów. Profesjonaliści unikają raczej stawek poniżej 1.50, a dzięki doświadczeniu i wprawie z czasem nie muszą obliczać już value, znajdując takie typy automatycznie. W dłuższej perspektywie obstawianie valuebetów może przyczynić się do częstszych i wyższych wygranych.

Czy valuebet oznacza pewną wygraną?

Na zakładach bukmacherskich pojęcie pewnej wygranej w zasadzie nie występuje, chyba że mówimy tu o tzw. surebetach, które zdarzają się jednak bardzo rzadko. Niemniej jednak wyszukiwanie valuebetów, w połączeniu z systemami mającymi na celu optymalne dobranie stawki do ryzyka zakładu, z pewnością może przyczynić się do większej skuteczności gry na zakładach bukmacherskich. Posłużmy się następującym, abstrakcyjnym przykładem:

Zakłady bukmacherskie przyjmują zakłady na rzut monetą. Jest ona bardzo dobrze wyważona, a prawdopodobieństwo wypadnięcia orła i reszki jest identyczne i wynosi 50%. Abstrahując od marży bukmacherskiej i podatku, kursy w takim przypadku powinny wynosić po 2.0.  Specjalista zatrudniony w firmie nieprawidłowo wyliczył jednak kursy i ustalił je na 2.0 na orła oraz 3.0 na reszkę. W tym przypadku kurs na reszkę ma wysokie value i każdy wytypowałby takie właśnie rozwiązanie, co nie daje mu jednak gwarancji wygranej. Niewykluczone przecież, że przy serii 5 rzutów 5 razy wypadnie orzeł, a w przypadku 10 prób wygraną za reszkę zgarniemy jedynie w 2 przypadkach. Im więcej jednak oddanych rzutów, im większa próba statystyczna, tym bardziej wyniki będą rozkładać się w stosunku 50% do 50%. Przy wysokim value naszych zakładów oznacza to, że na dłuższą metę na pewno wyjdziemy z nich zwycięsko.

Autor tekstu: Marcin Wittbrodt, pasjonat sportu (w szczególności tenisa i koszykówki), od wielu lat wychodzę na plus :-)

Dla jednych zabawa i rozrywka, dla innych – chęć zysku. Motywacji do zawierania zakładów bukmacherskich może być różna, ale aspekt finansowy zawsze był, jest i będzie obecny w przypadku typowania wyników wydarzeń sportowych. Osiągnięcie wymiernych korzyści finansowych oczywiście jest możliwe, a optymalizację i kontrolę budżetu na grę zapewniają wypracowane przez lata systemy bukmacherskie. To właśnie z nich korzystają profesjonalni gracze, którzy utrzymują się z zakładów. Czym się charakteryzują i jak wybrać najskuteczniejszy z nich?

Na początku warto podkreślić, że nie ma systemu, który gwarantuje zysk. Sport ma to do siebie, że jest nieprzewidywalny, więc nigdy niczego nie możemy być pewni. Natomiast usystematyzowanie stawek i budżetu, zachowanie samodyscypliny oraz pomoc matematyki i rachunku prawdopodobieństwa może znacznie zwiększyć szanse na wygraną.

Progresja Martingale’a

To jeden z najpopularniejszych systemów i ma oczywiście kilka wariantów, omówimy tu dwa podstawowe. Podstawowym założeniem systemu Martingale’a jest podwajanie stawki po każdym przegranym zakładzie aż do chwili, kiedy w końcu wygramy.

System ten zakłada, że gracz ma wysoki budżet i może zainwestować sporą kwotę, która zwróci mu się dopiero w momencie wygranej. Co więcej, gracz musi szukać spotkań ze stawką większą niż 2, ponieważ tylko wówczas system ten będzie skuteczny.

Jak w praktyce wygląda zastosowanie systemu Martingale’a? Przykładowo, zaczynamy od stawki 20 złotych:

Etap I: 20 złotych x stawka 2,3 = 46 złotych (przegrana)

Etap II: 40 złotych x stawka 2,2 = 88 złotych (przegrana)

Etap III: 80 złotych x stawka 2,3 = 184 złotych (przegrana)

Etap IV: 160 złotych x stawka 2,2 = 352 złotych (przegrana)

Etap V: 320 złotych x stawka 2,3 = 736 złotych (wygrana)

Jak widać na powyższym przykładzie, gracz przegrał cztery pierwsze zakłady, ale gdy typowanie powiodło mu się za piątym razem, zainwestowane pieniądze zwróciły mu się z nawiązką:

736 złotych (wygrana) – 620 złotych (zainwestowane pieniądze) = 116 złotych (zysk)

Oczywiście dokładna analiza obstawianych wydarzeń zmniejsza ryzyko wystąpienia serii bez wygranych i pomaga wygrywać częściej. Zawsze istnieje jednak ryzyko, że passa porażek się wydłuży, co będzie oznaczało duże straty finansowe, dlatego decydując się na ten typ systemu warto mieć odpowiednie zaplecze w postaci odpowiednio wysokiego budżetu.

Progresja na remisy

Jeden z wariantów progresji Martingale’a, bardzo popularny i przy wysokim, zakładanym budżecie na zakłady, w końcowym rozrachunku może okazać się bardzo skuteczny.

Założeniem jest tutaj znalezienie takiej drużyny piłkarskiej, która statystycznie bardzo często remisuje. Warto w tej kwestii posilać się statystykami z bieżącego sezonu oraz dodatkowo cofnąć się rok, dwa, a nawet trzy lata wstecz. Szukamy ligi w której kluby często dzielą się punktami, w dodatku wybieramy zespół, który na przestrzeni ostatnich lat czynił to najwięcej razy. Rekordziści remisują częściej niż w jednym na trzy spotkania. Niewątpliwym atutem tej wersji progresji jest fakt, że stawki na remisy w futbolu oscylują w granicach od 3 do 5, nie można też zapominać, że remis jest w futbolu wyjściowym wynikiem, a każdy mecz zaczyna się od rezultatu 0:0. Podstawiamy więc stawki do naszego systemu.

I etap: 20 złotych x stawka 3.4 = 72 (przegrana)

II etap: 40 złotych x stawka 4.0 = 160 (przegrana)

III etap: 80 złotych x 3.6 = 288 (wygrana, wraz z rachunkiem prawdopodobieństwa i statystyką, mówiącą, że dany zespół remisuje co trzeci mecz)

288 złotych (wygrana) – 140 złotych (zainwestowane środki) = 144 złotych (zysk)

Oczywiście ryzykiem jest tutaj fakt, że passa bez remisu może trwać dłużej, a dane statystyczne bywają złudne. Na przykład, najczęściej remisujące w ostatnich latach drużyny polskiej Ekstraklasy: Piast Gliwice i Zagłębie Lubin w pierwszych sześciu kolejkach sezonu 2018/2019 nie zremisowały ani razu. Dlatego więc warto z góry założyć sobie, po którym etapie progresji rezygnujemy z podwajania stawki, żeby nie przegrać zbyt wysokiej kwoty.

Płaska stawka

System stosowany przez wielu graczy, polega on na ustaleniu przedziału kursowego oraz dopasowaniu do niego stawianej kwoty. Im wyższy kurs, tym mniejsze środki inwestowane w zakład. Przy dogłębnej analizie meczowej płaskie stawki pomagają zoptymalizować potencjalne wygrane oraz zminimalizować ryzyko dużej przegranej. Wśród graczy na poważnie zajmujących się zakładami funkcjonują najczęściej trzy przedziały kursowe, do których użytkownicy dostosowują odpowiednie stawki. Popularne przedziały to:  

- kursy o wartości mniejszej niż 2.0

- kursy w przedziale od 2.0 do 5.0

- kursy powyżej 5.0

Gracz zakłada sobie przykładowo, że w przypadku pierwszego przedziału kursowego stawia zawsze 50 złotych, drugiego – 20, natomiast trzeciego – 10 złotych i nie odchodzi od tych założeń bez względu na skuteczność typów.

Ciąg Fibonacciego

Nieco inny wariant progresji stawki, w którym każda kolejna, stawiana kwota stanowi sumę dwóch poprzednich. Dzięki temu nie wymaga on aż tak wysokich nakładów finansowych, jak podwajanie kwoty zakładu.

Etap I: stawka 20 złotych

Etap II: stawka 20 złotych

Etap III: stawka 40 złotych (etap I + etap II)

Etap IV: stawka 60 złotych (etap II + etap III)

Etap V: stawka 100 złotych (etap II + IV)

itd.

Założenie tego systemu jest takie, że w przypadku zwycięstwa cofasz się o jeden etap, a jeśli wygrasz dwa razy z rzędu – rozpoczynasz grę od początku. Podobnie jak w przypadku podwajania stawki, warto wybierać wydarzenia opatrzone kursami powyżej 2.0, sprawdzi się także podczas grania na remis.

System Kelly’ego

Kolejny system, pozwalający rozsądnie zarządzać budżetem przeznaczonym na grę i zminimalizować ewentualne skutki porażki. Nazwa pochodzi od nazwiska matematyka, Johna Kelly’ego i pozwala wyliczyć optymalną stawkę, którą gracz powinien przeznaczyć na obstawienie danego meczu. W tym celu posługujemy się następującym wzorem:

S = [ B x (p x k – 1) ] / k -1   , gdzie:

S – stawka

B - budżet na grę

p – prawdopodobieństwo wygranej wyliczone w procentach przez gracza

k – kurs

x – mnożenie

/ - dzielenie

Przykład:

Budżet na grę wynosi 200 złotych, kurs na dane wydarzenie to 3.00, a wyliczone przez gracza na drodze analizy prawdopodobieństwo trafienia wyniku wynosi 40%

S = [ 200 x (40% x 3-1)] / 3-1

S = [ 200 (1,20 – 1)] / 2

S = [ 200 x 0,2]/2

S = 40 / 2

Stawka = 20 złotych

System Kelly’ego, podobnie jak poprzednio wymienione, pozwala optymalizacji gry i dopasowaniu stawki do wyliczonego przez gracza ryzyka poprawnego wytypowania zakładu.

 

Autor tekstu: Filip Książkowski, gracz z wieloletnim doświadczeniem w obstawianiu zakładów sportowych

W 2014 roku dwóch Norwegów, dla zabawy, postawiło po 100 koron (około 50 złotych) na to, że Luis Suarez ugryzie kogoś podczas Mundialu w Brazylii. Urugwajczykowi zdarzyły się już takie incydenty w trakcie trwania kariery, ale trzeba przyznać, że zakład taki należał raczej do kategorii „mało prawdopodobne”, a co za tym idzie, opatrzony był bardzo wysoką stawką. Jak wszyscy pamiętamy, napastnikowi puściły wówczas nerwy i ukąsił Giorgio Chielliniego, za co Norwegowie skasowali okrągłą sumkę, w przeliczeniu prawie 9 tysięcy złotych. Jak widać, założyć można się praktycznie o wszystko, chociaż to akurat zdarzenie z pewnością należy opatrzyć etykietą „zakłady specjalne”. Poniżej natomiast przyjrzymy się bardziej tradycyjnym rodzajom zakładów bukmacherskich.

Kursy meczu 1 X 2

Najbardziej tradycyjny z możliwych, zawieranych zakładów, w którym stawiamy, czy dana drużyna (piłka nożna, koszykówka, piłka ręczna, hokej, rugby itd) wygra (typ 1), zremisuje (typ X) lub przegra (typ 2). W dyscyplinach, w których nie ma remisów (tenis, siatkówka) dostępne są oczywiście jedynie dwie opcje (zwycięstwo 1, porażka 2). O ile bukmacher nie zaznaczył inaczej, zakłady takie dotyczą regulaminowego czasu gry, bez ewentualnej dogrywki. Rozwinięciem tego modelu są zakłady podwójnej szansy, zwane także zakładami z podpórką. Typujemy wówczas 1X (drużyna wygra lub zremisuje, czyli nie przegra) , 12 ( drużyna wygra albo przegra, nie będzie remisu) , X2 (zespół zremisuje lub przegra, nie zwycięży).

Under/Over

Stawiamy, że w danym meczu jakieś wydarzenie będzie miało miejsce częściej lub rzadziej niż ustalony przez bukmachera pułap. Możemy więc założyć się, że w meczu padnie przykładowo więcej lub mniej niż 2,5 gola, co w praktyce oznacza, że 1 lub 2 bramki to wspomniany under (z angielskiego – poniżej), a 3,4 i więcej trafień, bez względu na to, dla której drużyny, to over (z angielskiego - ponad). Na tej samej zasadzie możemy określić także liczbę żółtych lub czerwonych kartek w meczu piłkarskim, liczbę fauli, autów lub rzutów rożnych, liczbę rozegranych setów (np. siatkówka lub tenis w turniejach wielkiego szlema) bądź liczbę zdobytych punktów przez danego zawodnika lub drużynę (np. w koszykówce).

Handicap

Kolejny wariant stawianie kursów 1 X 2. Wyraz handicap ma w języku angielskim wiele znaczeń, ale w tym kontekście najbardziej adekwatne będzie określenie „utrudniać”. W przypadku dużej dysproporcji poziomu drużyn słabszej z nich dodaje się bramki lub punkty, żeby wyrównać szanse, a co za tym idzie, zwiększyć stawkę na zwycięstwo faworyta. Istnieją dwa podstawowe rodzaje handicapów:

- Handicap europejski, gdzie słabszej drużynie dodajemy równą ilość bramek lub punktów (np. 2 gole w piłce nożnej, 5 trafień w piłce ręcznej, 10 punktów w koszykówce) i po tak poczynionej kalkulacji obstawiamy klasycznie, 1 X 2.  Na przykład Legia Warszawa gra z Realem Madryt, stawiamy na jej zwycięstwo z handicapem +1. Na boisku pada remis 3:3, ale Legii dodajemy jedną bramkę z tytułu handicapu, czyli w ostatecznym rozrachunku to właśnie ona wygrywa 4:3.

- Handicap azjatycki, gdzie słabszej drużynie dodajemy niepełną liczbę goli lub punktów ( np. 1,5 gola w piłce nożnej, 5,5 trafienia w piłce ręcznej, 11,5 punktu w koszykówce). W praktyce eliminuje to prawdopodobieństwo remisu, dzięki czemu możemy stawiać jedynie na opcje: wygra lub przegra. Na przykład w lidze NBA stawiamy mecz LA Lakers z Washington Wizards z handicapem -10,5. Na parkiecie Lakers wygrywają 100 do 90, ale odejmujemy im 10,5 punktu z tytułu handicapu. W ostatecznym rozrachunku przegrywają więc 89,5 – 90, a zwycięzcą zakładu z handicapem są Wizards.

Wydarzenie (np. Messi strzeli gola)

Podczas meczów można stawiać na wystąpienie bądź brak wystąpienia określonego zdarzenia. Można więc postawić, że wytypowany zawodnik strzeli gola lub obejrzy żółtą kartkę, sędzia podyktuje rzut karny lub pokaże czerwony kartonik i usunie gracza z boiska. Popularnymi zakładami są także typowania: obie drużyny strzelą gola, strzelą gospodarze (lub goście), a także typowanie dokładnego wyniku meczu, przeważnie opatrzone bardzo wysokimi stawkami.

 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.

Messi out for 2 months.

Post udostępniony przez Lionel Messi (@barcelona_messi_10)

Czas (np. Wynik do przerwy)

Innym wariantem wyżej wymienionych zakładów są ramy czasowe, w których padnie dany wynik lub nastąpi pewne wydarzenie. Można typować wynik do przerwy (w piłce nożnej, statystycznie rzecz ujmując, blisko 58% bramek pada w drugiej połowie meczu, w pierwszej zaledwie około 42%, większe jest także prawdopodobieństwo remisu). Można także stawiać na gole lub kartki w poszczególnych kwadransach spotkania (przeważnie im bliżej końca, tym prawdopodobieństwo ich wystąpienia jest wyższe, a stawki niższe).

Zakłady live

Podczas gdy w przypadku zakładów tradycyjnych przyjmowanie zakładów na dane wydarzenie kończy się wraz z momentem jego rozpoczęcia, o tyle na kontach internetowych firm bukmacherskich jest opcja obstawiania niektórych wydarzeń na żywo. Zakłady live charakteryzują się tym, że w czasie trwania rozgrywki stawki się zmieniają, a każde istotne wydarzenie, takie jak gol, rzut karny lub czerwona kartka zasadniczo wpływają na wysokość kursów. Wnikliwe śledzenie spotkania oraz wyciąganie szybkich, celnych wniosków może przyczynić się w tym przypadku do wysokiej wygranej, dlatego oferta live stale rośnie i cieszy się coraz większym powodzeniem wśród obstawiających.

 

Autor tekstu: Marcin Wittbrodt, pasjonat sportu (w szczególności tenisa i koszykówki), od wielu lat wychodzę na plus :-)

Każdy, kto zaczyna przygodę z zakładami bukmacherskimi marzy o wysokich wygranych i nastawia się na pozytywne emocje. Entuzjazm w większości przypadków nieco maleje po pierwszym przegranym kuponie, w końcu gdyby gra na zakładach bukmacherskich była taka prosta, nie byłby to tak intratny biznes. Z drugiej strony jednak „buka” da się ograć. Jak grać na zakładach, żeby wygrywać? Oto kilka zasad, którymi warto się kierować.

„Pewniaki” nie istnieją

Real Madryt cztery razy w ciągu pięciu sezonów wygrywa rozgrywki Ligi Mistrzów, ale w ramach tej samej Champions League remisuje z Legią w Warszawie. Wojskowi z kolei kilkanaście miesięcy później, na tym samym stadionie, na którym podzielili się punktami z Królewskimi, przegrywają z ekipami ze Słowacji i Luksemburga. Porażki zdarzają się faworytom w każdej dyscyplinie, zarówno w sportach indywidualnych jak i zespołowych. Piłka nożna, tenis, hokej, koszykówka – niespodzianki i sensacyjne rozstrzygnięcia to codzienność, dlatego właśnie sport jest tak fascynujący. Dlatego pojęcie „pewniaka” w zasadzie nie tylko nie istnieje, co dodatkowo stawki na takie wydarzenia są odpowiednio niższe. A co za tym idzie – niższa jest również przewidywana wygrana w przypadku obstawienia „pewniaka”.

Nie sugeruj się stawkami

Stawki nie zawsze informują o wyższym prawdopodobieństwie wygrania meczu przez danego zawodnika czy drużynę. Bukmacherzy to specjaliści nie tylko w dziedzinie sportu, ale także wysokiej klasy spekulanci, starający się zmaksymalizować zysk swojej firmy i do minimum ograniczyć ewentualne straty. Dlatego w przypadku często obstawianych wydarzeń stawki automatycznie idą w dół. Nierzadko więc mecz ze stawką, powiedzmy, 1.4 ma podobne prawdopodobieństwo na wygraną jak ten z kursem 1.8, ale jego popularność jest po prostu mniejsza. W grę wchodzi wówczas wyższa matematyka, a na takich właśnie niskich kursach bukmacherzy najlepiej zarabiają w przypadku niespodzianki. Na niespodziankach można też najlepiej zarobić. Pamiętacie tytuł mistrza Anglii dla Leicester City?

Dokładnie określ swój budżet

Część graczy przegrywa pieniądze, ponieważ wizja szybkiej i wysokiej wygranej nie pozwala im racjonalnie myśleć. Stawiają zbyt wysoko, pojedyncze zakłady zajmują zbyt duży procent ich założonego budżetu. Zwykło się przyjmować, że pojedynczy zakład powinien stanowić zaledwie od 2 do 5 % przeznaczonego na grę budżetu. Dzięki temu w przypadku porażki będziemy mieli jeszcze rezerwy, żeby kontynuować grę. To pozwala nam także na ryzyko związane ze stawianiem wydarzeń z większymi stawkami, które z kolei generują wyższe wygrane. Jeśli na grę przeznaczyłeś przykładowo 200 złotych w skali miesiąca, staraj się nie przekraczać kwoty 10 złotych na jeden zakład.

Nie kieruj się emocjami

Odłóż na bok sympatie i antypatie, nie kieruj się przeczuciami, tylko faktami. Nie stawiaj życzeniowo na zwycięstwo Twojej ulubionej drużyny, mimo, że przegrała ostatnich 8 spotkań z rzędu. Nie stawiaj przeciwko drużynie której nie lubisz tylko dlatego, że życzysz jej porażki. Nie graj kompulsywnie, żeby się odegrać , bo „nie wszedł Ci jeden mecz na kuponie”. Staraj się podejmować decyzje na chłodno, nie dawaj się ponieść emocjom, ponieważ to one najczęściej podpowiadają nam złe wybory. Podobnie w przypadku dużej wygranej – wychodzisz z założenia, że skoro jesteś „do przodu”, to możesz postawić więcej, bo i tak te pieniądze są „nadprogramowe”. I przekraczasz wcześniej założony budżet, dajesz się ponieść emocjom i chęci jeszcze większego zysku. Nie tędy droga, nawet jeśli krótkoterminowo może Ci to przynieść zysk.

Przeprowadź analizę

Przeciwieństwem działania pod wpływem emocji jest chłodna kalkulacja. Praktycznie każdy bukmacher daje swoim klientom dostęp do ogromnej bazy statystyk i informacji, z których warto skorzystać. Sprawdź aktualną formę drużyny bądź zawodnika na którego zamierzasz postawić oraz predyspozycję rywala w ostatnich tygodniach. Zobacz jak prezentuje się bilans ich bezpośrednich starć, zerknij jak dany zespół rodzi sobie na swoim stadionie, a jak na wyjeździe. Sprawdź na stronie internetowej klubu lub na branżowych portalach, czy jakiś kluczowy gracz nie jest kontuzjowany bądź nie jest zawieszony za kartki. Jeśli tak właśnie jest, przeanalizuj, kto zagra w jego miejsce i jaki to będzie miało wpływ na grę całego zespołu. Diabeł tkwi w szczegółach, więc warto je poznać i na ich podstawie typować wyniki.

Wypracuj system

Przez system powinieneś rozumieć kombinację wszystkich powyższych podpunktów. Pamiętaj, że  cos takiego jak „pewniak” nie istnieje, a stawianie na mecze oznaczone niską stawką ze statystycznego i matematycznego punktu widzenia są mało opłacalne. Postaw na mecz, co do którego po dogłębnej analizie jesteś przekonany, że zakończy się  przewidywanym przez Ciebie wynikiem. Oszacuj skalę ryzyka i dobierz do niego odpowiednią kwotę, która w przypadku porażki nie zrujnuje Twojego budżetu przeznaczonego na grę. Postaraj się ograniczyć emocje towarzyszące obstawianiu i to zarówno te pozytywne jak i negatywne. W przypadku zakładów bukmacherskich niepożądane są zarówno jedne jak i drugie. Życzymy wysokich wygranych.

 

Autor tekstu: Filip Książkowski, gracz z wieloletnim doświadczeniem w obstawianiu zakładów sportowych

Więcej porad